Agencja hostess
Spotykamy je w praktyce wszędzie. W dużych supermarketach czy w tych mniejszych na osiedlu. W pewnych przypadkach oferują pyszne przekąski. Nierzadko opony czy olej do samochodów. W każdym momencie uśmiechnięte, pomocne, chętnie rozmawiają nie tylko o produkcie, który oferują. W dużej liczbie przypadków są młode, ładne, szczupłe. W końcu tylko na takie wszyscy zwrócą uwagę. Na dzień obecny spróbujemy odpowiedzieć sobie na pytanie czy „bycie” hostessą to taka fajna sprawa czy raczej sztuczność i rodzaj gry aktorskiej.
Pracę zaczynają już od rana, kiedy to pierwsi klienci przychodzą na przeczesywanie sklepu i wyszukiwaniu promocji. Godzina 10.00 stawiają się przy stoisku z serami. Kroją na małe kosteczki i wbijają wykałaczki. Ze stuprocentową pewnością uśmiech, i śmieszny strój. Czasami na rolkach bądź wrotkach. Panowie w większości sytuacji do nich podchodzą nie tyle co ciekawi ich ten ser, co chętnie zamienią parę słów z młodą ładną dziewczyną. Bo jak to można mówią „choćby tyle zostało im z życia”. Kolo godziny 14., krótka przerwa. Po czym znów w jednym miejscu z różnymi twarzami. Tymi milszymi i tymi groźnymi. Koło 18 znów kilku minutowa przerwa, poczym koło 21.30 koniec dnia. Zmęczone, już bez uśmiechu idą zdjąć strój i udać się do mieszkania. Kolejny dzień, kolejna promocja dziś owoce morza…
Dla wielu z nas ta praca wydaje się bardzo prosta. Przecież jedynie stoimy, uśmiechamy się i rozmawiamy. Nie musimy dźwigać żadnych ciężkich rzeczy, nie wpatrujemy się całymi godzinami w komputer. Nie marzniemy na mrozie, nie mokniemy na deszczu i tym podobne…
To co wyżej napisałem to wszystko prawda, ale trzeba sobie zdać sprawę z paru istotnych spraw jakie dotyczą życia hostessy:
-praca w dużych korporacjach – agencja promocji
- stoimy na nogach w praktyce 12 godzin (nie wliczając dwóch krótkich przerw)
- spróbujmy się nieustająco uśmiechać, niby banalna sprawa niemniej jednak właściwie każdy z nas po kilku minutach wróci do swojego naturalnego słowa twarzy
- nienormowane godziny i dni pracy, bo wszak towary reklamują się tam, gdzie najwięcej osób, niedziele, święta, dnie wolne od pracy, no niemniej jednak nie dla wszystkich…
- rozmowy, zdarza się, że jest ktoś miły i uprzejmy, ale ile to razy sami stawaliśmy się świadkami gdy, gbury zaczepiali hostessy, wyzywali, proponowali niemoralne propozycje, pomijam już pijaków, którzy nie raz są jeszcze gorsi
- stroje, jak wiadomo hostessy są przebrane czasem za bardzo fajne sexowne stroje, tylko czy każdy z nas włożył by coś takiego i pokazywał się w tym przed tłumem ludzi?
Tak więc, życie hostessy nie jest usłane różami. Co jednak nie przeszkadza częstokroć studentkom dorabiać sobie w taki w tej chwili sposób. Pieniądze za godzinę pracy hostessy są tożsamo różne, jak różne produkty może hostessa lansować. Niemniej jednak myślę, że przedział od 7 do 12 złotych za godzinę pracy będzie najbardziej stosowny.
Hostessa to raczej praca, która pozwoli dorobić parę groszy. Dlatego starajmy się traktować ją jako pracę dorywczą aniżeli pracę na stały etat.
